Już 19 września z Kołobrzegu wyruszy niezwykła rowerowa wyprawa. Trzej panowie o imieniu Krzysztof – Bortnowski, Ignaszewski i Gorzelańczyk – postanowili wykorzystać swoją pasję do pomagania innym. Ich celem jest pokonanie około 310 kilometrów, aby dotrzeć do Śremu. To nie jest jednak zwykła sportowa rywalizacja – każdy przejechany kilometr ma przybliżyć ich do wsparcia małego Stasia Ratajczaka.
Staś zmaga się z dziecięcym porażeniem mózgowym oraz epilepsją. Jego codzienność to nieustanna rehabilitacja i specjalistyczna opieka, która wiąże się z dużymi kosztami. Organizatorzy akcji podkreślają, że tym razem sport nabiera głębszego znaczenia – staje się narzędziem niesienia pomocy.
Inicjatywa spotkała się już z pozytywnym odzewem w mediach społecznościowych. Organizatorzy zachęcają wszystkich do wsparcia zbiórki – zarówno finansowego, jak i poprzez udostępnianie informacji. Jak podkreślają, nawet jedno udostępnienie może trafić do osoby, która będzie w stanie realnie pomóc. Jeśli ktoś znajdzie się na trasie przejazdu, może również pokibicować i dodać rowerzystom otuchy.
Akcja nosi hasztagi #KręcimyDlaStasia oraz #310DlaStasia. W organizację włączyło się między innymi Miasto Wałcz oraz MOSiR Wałcz, które udostępniły informację na swoich profilach. To piękny przykład, że sport i empatia mogą iść w parze, a wspólny wysiłek trzech osób może przynieść realną zmianę w życiu potrzebującego dziecka.
Źródło: MOSiR Wałcz
Fot. facebook.com

